Krzewy dla leniwych – małe nakłady, maksimum efektów

Podziel się

Minimum nakładów, maksimum efektów – to naczelna wytyczna tak wielu z nas. W ogrodnictwie niekiedy bardzo aktualna.

Chcemy, by nasz ogród był jak najpiękniejszy, a rośliny nie wymagały pielęgnacji. Cóż, nie ma nic za darmo, ale jakiś kompromis da się uzyskać. Wiele krzewów dostępnych w handlu wyselekcjonowano właśnie pod kątem takiego właśnie klienta. Urosną na każdej przeciętnej glebie, nie są szczególnie wymagające co do stanowiska, są odporne na mróz, często długowieczne i dekoracyjne.

Krzewy dla leniwych – bezobsługowe, ale czy atrakcyjne?

Największym utrapieniem wielu właścicieli ogrodów jest jesienne grabienie liści. W związku z tym decydują się na rośliny iglaste. No i oczywiście na pierwszym miejscu pojawia się tuja ‘Smaragd’. Rozpanoszyła się dosłownie wszędzie, właściwie już mogłaby znaleźć się w godle Polski. Inne odmiany żywotnika, a także cyprysiki – szczególnie groszkowy (Lawsona może być wrażliwy w najchłodniejszych częściach kraju) oraz cisy i jałowce, to nudna i monotonna codzienność polskich ogródków. Gatunki iglaste są atrakcyjne, ale tylko w otoczeniu roślin liściastych. Jednak ogród wyłącznie z nasadzeniami z iglaków jest pozbawiony jest życia – owadów i ptaków, a także sezonowej zmienności.

Kwiaty i liście

Najbardziej początkującym i leniwym właścicielom ogrodów należy polecić tak niezniszczalne gatunki, jak

  • berberys Thunberga (Berberis thunbergii),
  • pięciornik krzewiasty (Potentilla fruticosa),
  • pęcherznicę kalinolistną (Physocarpus opulifolius),
  • tawułę japońską (Spiraea japonica) i inne gatunki tawuł,
  • dereń biały (Cornus alba),
  • pigwowiec pośredni (Chaenomeles x superba),
  • trzmielinę Fortune’a (Euonymus fortunei),
  • forsycje (Forsythia),
  • tamaryszek francuski (Tamarix gallica)

i parę innych. Wyróżniają się one niskimi wymaganiami siedliskowymi, zwykle zwartym pokrojem, odpornością na mróz i okresowe susze (poza dereniem). Nie wymagają też specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych, poza tawułą, której przekwitłe kwiatostany dobrze jest przyciąć, aby nie szpeciły. Jedynym warunkiem, który powinien być spełniony, jest słoneczne, lub przynajmniej półcieniste stanowisko – z wyjątkiem trzmieliny, która urośnie nawet w głębokim cieniu.

Barwne akcenty

  1. Jeżeli zależy nam na odmianach barwnolistnych, należy ich poszukać u berberysu Thunberga (‘Atropurpurea’, ‘Harlequin’, ‘Golden Ring’, ‘Coronita’, ‘Aurea’ itd.), pęcherznicy kalinolistnej (‘Diabolo’, ‘Luteus’, ‘Red Baron’, ‘Dart’s Gold’ itd.) czy derenia białego (‘Aurea’). Ten ostatni jest znany głównie ze swych odmian pstrolistnych, podobnie jak trzmielina Fortune’a.
  2. Jeżeli zależy nam bardziej na ozdobnych kwiatach lepiej wybrać odmiany pięciornika krzewiastego, tawuły japońskiej, pigwowca, lub forsycji. W zasadzie każdy z wymienionych gatunków ma też odmiany karłowe.

Krzewy dla leniwych – dobre uzupełnienie

Wybierając powyższe rośliny trzeba jednakże mieć na uwadze fakt, że to najpopularniejsze i najbardziej znane krzewy w kraju. Tzw. „wow” nie zrobimy na sąsiedzie. Jeśli jesteśmy leniwi, ale trochę zależy nam na tym, aby się wyróżnić, grupę tę możemy rozszerzyć o kolejne gatunki:

  • porzeczkę krwistą (Ribes sanguineum),
  • irgi (Cotoneaster),
  • krzewuszki (Weigela),
  • lilaki (Syringa),
  • jaśminowce (Phailadelphus),
  • niektóre róże (Rosa) – np. okrywowe.

Dobrze jest jednak poznać je bliżej, bo każde z nich mają konkretne zastosowanie, słabe i mocne strony i odmienne cechy dekoracyjne.

Inni czytali / oglądali także:

Byliny do wilgotnych i słonecznych miejsc w ogrodzie

Projekt ogrodu – kilka pomysłów na jedno miejsce

Krzewy owocowe łatwe w uprawie

Kominek w ogrodzie – doskonały na jesień

Cięcie krzewów i drzew ozdobnych (wideo)

 

Sprawdź, co w aktualnym wydaniu miesięcznika „dzialkowiec”

 

Źródło: miesięcznik „Mój Ogródek”

Fot. Shutterstock.com

Podziel się